Wydaje się, że suszarka do włosów to jeden z prostszych sprzętów w łazience. A jednak, jeśli stoisz właśnie przed wyborem nowego modelu, możesz poczuć się lekko zagubiona. Czy wszystkie funkcje, które promowane są w reklamach będą Ci potrzebne? A jeśli tak – do czego? Poniżej rozwiewamy wątpliwości.
Jonizacja? Koniec z elektryzowaniem i puszeniem się włosów
Wśród nowszych modeli trudniej znaleźć suszarkę, która nie ma jonizacji niż taką, która ją posiada. Natomiast trudno się dziwić, ponieważ różnica w tym, jak wyglądają włosy po suszeniu jest widoczna od razu.
Podczas suszenia ciepłym powietrzem naturalnie podnosi się temperatura wody na włosach, przez co ta paruje z ich powierzchni. Niestety, gdy powietrze jest suche – a taki efekt daje ciepło suszarki – na włosach gromadzą się naładowane dodatnio ładunki elektryczne, które rozchylają łuski i pogarszają kondycję Twoich pasm. Efekt? Włosy puszą się i trudniej nad nimi zapanować.
Dlatego suszarki do włosów z jonizacją posiadają generator jonów ujemnych, który emituje je w trakcie suszenia. Jony neutralizują dodatnie ładunki na powierzchni włosów i w ten sposób domykają łuski włosa; fryzura przestaje się elektryzować, jest bardziej gładka i błyszcząca, a do tego – podatna na układanie.

Dyfuzor – dla naturalnej objętości i pięknie podkreślonego skrętu
W większości modeli, zwłaszcza tych z górnej półki, na pewno znajdziesz przynajmniej jedną-dwie dodatkowe nasadki. Wśród powinien być i dyfuzor. Posiadaczki kręconych loków doskonale wiedzą, jaki daje efekt: podkreślony skręt, nieco większa objętość, mniej „rozdmuchanych” włosów.
To zasługa tego, że dyfuzor rozprasza strumień powietrza z suszarki na większą powierzchnię – tym samym zmniejsza też moc, z jaką powietrze trafia na każde pasmo. Przez to suszenie jest delikatniejsze, a włosy utrzymują więcej nawilżenia – co jest tak ważne w przypadku falowanych i kręconych fryzur. Dodatkowo, wypustki dyfuzora unoszą włosy u ich nasady – stąd efekt naturalnej objętości po suszeniu.
Suszenie zimnym nawiewem, czyli najprostszy sposób na utrwalenie fryzury
Dobrą praktyką każdej stylistki jest to, aby na koniec suszenia potraktować włosy strumieniem chłodnego powietrza (ok. 20-30°C). Z jednego powodu: wysoka temperatura w trakcie suszenia otwiera łuski włosa, a niska – pozwala je domknąć. Dzięki temu pojedyncze włosy mają gładszą powierzchnię, mniej wchłaniają wilgoć z otoczenia w ciągu dnia i dłużej zachowują kształt nadany podczas stylizacji.
I oczywiście, korzystając z zimnego nawiewu chronisz też włosy przed ich przegrzaniem – stąd taką funkcję znajdziesz już w niemal każdej suszarce.
Czujniki i inne inteligentne technologie – suszenie na nowo
Niektóre modele, te najnowsze, coraz częściej mają też ukryte w sobie prawdziwie inteligentne funkcje. Świetnym przykładem jest technologia SenseIQ w suszarkach Philips, która… automatycznie dostosowuje temperaturę suszenia do potrzeb Twoich włosów. Jak to działa:
- czujnik podczerwieni mierzy na bieżąco temperaturę włosów i kontroluje, czy nie jest za wysoka;
- jeśli jest – inteligentny procesor w suszarce obniża temperaturę w zasadzie na żywo; nawet 12 tysięcy razy w trakcie 7-minutowego suszenia.
Włosy zachowują do 95% naturalnego nawilżenia przy każdym suszeniu* i są skutecznie chronione przed uszkodzeniami, na jakie naraża je ciepło suszarki.
Czego potrzebujesz w swojej suszarce?
Jeśli marzysz o gładkich, niepuszących się włosach, najważniejsza będzie jonizacja. Jeśli zależy Ci na naturalnym skręcie i objętości, nie obejdzie się bez dyfuzora. A jeśli chcesz, aby fryzura była trwała, a włosy zdrowe – koniecznie wybierz suszarkę z zimnym nawiewem. Spokojnie, w większości nowych modeli znajdziesz wszystkie te funkcje, więc nie musisz iść na kompromis. Możesz za to rozejrzeć się za suszarkami „inteligentnymi” – jak suszarki Philips z technologią SenseIQ – i jeszcze lepiej zadbać o kondycję i piękno swoich włosów!
* Według danych na stronie producenta.
**W trybie delikatnym, po 5 minutach suszenia.
Mierzono wytrzymałość włosów, przy użyciu suszarki z włączonym trybem SenseIQ.
#artykułpartnera #współpraca