8 zdań, których kobiety boją się mówić na głos!

Masz to na końcu języka, ale z jakiegoś powodu milczysz. Zobacz, co możesz zrobić, żeby przezwyciężyć strach. Twój wzrok mówi wszystko… a usta milczą? Przecież w środku aż się gotujesz, a może czujesz rozpacz i żal, a mimo wszystko nie mówisz nic.

Strach przed wyznaniem prawdy

Dlaczego boisz się wypowiadać na głos to, co w sobie trzymasz? Czemu wolisz przełykać ślinę, często łzy, niż wreszcie wydusić to z siebie? Na czym polega odwaga kobiety? Przecież świat się nie skończy, kiedy wypowiesz na głos swoje myśli. Świat może się nie skończy, ale ten Twój osobisty może. Tego się boisz prawda?

Kobiety uznaje się za tą bardziej „rozgadaną” płeć, kiedy jednak przychodzi do konkretów, to facet ma więcej odwagi, żeby mówić to co myśli. My częściej myślimy, co byśmy powiedziały. Szkoda, że po fakcie. Zobacz z jakimi zdaniami przychodzi nam się zmierzyć najtrudniej i dlaczego. Zobacz też czego pragną kobiety.

1. Myliłam się – masz rację, przepraszam

Przyznanie się do winy i to jeszcze na głos to prawdziwa odwaga. Ciężko się zdobyć na takie proste słowo “przepraszam”, bo przecież w dzisiejszym świecie wszyscy jesteśmy nieomylni.

Czy mąż może mieć rację?

Pierwsze skrzypce to my, kobiety lubimy grać prawda? Zwłaszcza przed swoim partnerem czy partnerką:

  • Kochanie, to nie tak, to trzeba inaczej…
  • No widzisz mówiłam, żeby skręcić w prawo…,
  • Tego się tak nie otwiera…,
  • A mówiłam, żeby kupić ten drugi…

To przecież zawsze myli się ON, prawda? Gorzej, jeśli to Ty się mylisz i brniesz dalej lub odwracasz kota ogonem. Odwaga kobiety to nie zaprzeczanie. A przecież to takie proste, zobacz: Masz rację, pomyliłam się, przepraszam. Zróbmy to tak jak mówiłeś. Korona z głowy Ci nie spada a w zamian zyskujesz szacunek.

Każdy się przecież myli czasem, dlatego jeśli to ON się pomylił, nie rób afery i nie powtarzaj w kółko „a nie mówiłam”. Niczego to nie zmieni. Zastanów się lepiej co zrobić i powiedz: No trudno, stało się, może zróbmy teraz to i to? Czy życie nie stanie się prostsze i mniej nerwowe?

Zacznij od dziś mówić “przepraszam” zwyczajnie się pomyliłam!

Odwaga, by przyznać się do błędu przed swoimi dziećmi

Zobacz jak często jesteśmy też nieomylne w stosunku do naszych dzieci:

  • Jest zimno, nie dyskutuj, ubierz bluzę.
  • Nie płacz z powodu takiego ukłucia, nic się nie stało, przecież to nie boli…

Skoro dziecko czuje, że jemu ciepło to dlaczego twierdzisz inaczej i podważasz jego odczucia? Lepiej powiedzieć wtedy: Rozumiem, że jest ci ciepło. Weź tą bluzę w rękę bo ja czuję, że jest zimno, jak zmarzniesz to się ubierzesz.

Podobnie z określaniem bólu. Ukłucie boli. Potwierdź to, co czuje dziecko. Myliłam się. Widzę, że bardzo Cię to zabolało. Nie martw się, to zaraz minie. Prawda, że teraz lepiej. Twoje dziecko będzie pewne swoich odczuć a i może Cię posłucha!

Jak przyznać się do błędu w pracy?

W pracy też się przecież nie mylisz…, a nie przepraszam…, zwyczajnie się nie przyznasz się do błędu. Moim zdaniem lepiej od razu przyznać się, że się człowiek pomylił, niż potem miałoby to wypaść jak trup z szafy. Co gorzej inni na pewno zauważą Twoją pomyłkę i tym bardziej będą szeptać za Twoimi plecami. Sprawdź czy nie mówisz czasem:

  • Ten projekt nie ma szans, przecież nikt się na to nie zgodzi.
  • Nie zdążymy, to przecież niewykonalne.
  • To zły pomysł. Lepiej zróbmy to inaczej.

Jeśli wypowiadasz swoje zdanie podkreśl to nie negując sytuacji: Moim zdaniem ten projekt jest dużym wyzwaniem. Mamy bardzo mało czasu na wykonanie, co możemy zrobić, żeby zdążyć? Ten pomysł wydaje się kontrowersyjny – jak inaczej moglibyśmy podejść do tematu.

Dzięki takim wypowiedziom nie będziesz uchodzić za główną „hamulcową”. Jeśli już jednak zakwestionowałaś temat lecz ostatecznie „zdążyliście” pochwal ekipę. Wiecie co, myliłam się, przepraszam. Jestem pełna podziwu, że zdążyliśmy. Nie tylko reszta zespołu doceni twoje wyznanie to jeszcze podbudujesz morale całego zespołu!

2. Nie zgadzam się na to

Ile razy, jako kobieta, zostałaś „przymuszona” do wielu rzeczy, które Ci się nie podobały. Tych błahych i tych, do których wstyd się przyznać. Dlaczego? Bo nie umiałaś odmówić. Co jest gorsze? Bycie asertywnym i umiejętna odmowa, czy poczucie mało komfortowej sytuacji.

Z tym, że sytuacja nie tylko jest czasem mało komfortowa, może być też tragiczna. Pamiętaj, że nie musisz się na nic zgadzać jeśli tego nie chcesz. No chyba, że mowa o spłacie kredytu. Ooo tu trzeba się zgadzać – ale też nie na wszystko. Wszystko to co jest zgodne z umową – a więc wcześniej się na coś zgodziłaś podpisując ją. W życiu też jest podobnie – najpierw musisz się zgodzić.

Czasem powtarzamy sobie, że to ostatni raz albo dla świętego spokoju. Zastanów się wtedy co tak naprawdę może się stać jeśli odmówisz? Tak naprawdę. Nic. Nie stanie się nic strasznego, z czym sobie nie poradzisz. A poradzisz sobie ze wszystkim. Uwierz mi. Uwierz w siebie.

3. Nie chcę tego robić / Mam tego dosyć

Jeżeli nie chcesz czegoś robić to nie rób, chyba, że obiecałaś. Obietnica powinna zostać spełniona jeżeli dajesz komuś swoje „słowo” . Dotrzymaj go. Jeśli jednak w grę nie wchodzi obrona honoru, pamiętaj, że to Twoje życie i ty o nim decydujesz.

Czasem robisz coś po to, by spełnić czyjeś oczekiwania, choć tak naprawdę, wybrałabyś zupełnie inną drogę. Kierunek studiów wybrany ze względu na oczekiwania rodziców, choć zawsze marzyłaś o czymś zupełnie innym. Pozostanie w domu z dziećmi, nie pracując, kiedy tak naprawdę kochasz swoją pracę. A może praca na etacie, kiedy w duchu marzysz o własnym biznesie.

Zawsze możesz powiedzieć „Mam tego dosyć” lub „Nie chcę tego robić”. Wtedy przestań. Gdy rzeczywiście masz dość, zastanów się, co możesz zrobić, aby to zakończyć. Co sprawi, że sytuacja się zmieni. Podejmij wyzwanie i sprawdź na co Cię stać!

4. Potrzebuję teraz być sama

Jeśli masz wewnętrzną potrzebę być w danej chwili samą, poinformuj innych o tym. Wytłumacz wtedy, że chcesz pobyć teraz bez towarzystwa powinni to zrozumieć. Gdy ktoś jednak uporczywie nie chce zrozumieć bądź asertywna.

Czasem potrzebujesz odciąć się od zewnętrznych bodźców i pobyć w spokoju i samotności. To Twoje prawo. Co innego, gdy masz trójkę małych dzieci, wtedy o samotność trudno. Można jednak poprosić o zajęcie się przez jakiś czas dziadków, dobre ciocie czy wujków jeśli tacy są i wykorzystać czas dla samej siebie.

Potrzeba samotności
Pede nascetur eros

5. Takie zachowanie mnie rani / przeszkadza mi

Nasze społeczeństwo przyzwyczaiło się do chamstwa i braku tolerancji. My się przyzwyczailiśmy. Ty też się przyzwyczaiłaś. Chamskie odzywki na ulicy, pokrzykiwania w sklepie czy w urzędzie. I to wszechobecne „Mi się należy!” Każdy myśli tylko o sobie.

Jeśli jednak ktoś narusza twoją prywatność, Twoją przestrzeń lub zwyczajnie gra ci na nerwach, poinformuj jegomościa grzecznie, że Ci to przeszkadza. Jeśli ktoś sprawia Ci przykrość, powiedz o tym. Ludzie często nawet nie zdają sobie sprawy, że coś może ranić lub przeszkadzać. Nawet własnym dzieciom trzeba zwracać uwagę, gdyż nie zawsze się domyślą, że coś jest nie tak.

Jeśli nie spotkasz się ze zrozumieniem po drugiej stronie nie przejmuj się. Przynajmniej spróbowałaś, a szanowny jegomość na drugi raz się zastanowi. Czasem spotkasz się z agresją, bo ktoś uzna to za osobisty atak – też trudno. Jeśli to się będzie powtarzać zastanów się czy chcesz mieć kontakt z takim człowiekiem. Dbaj o swoje zdrowie. Psychiczne też.

6. To nie Twoja sprawa

Social media przyzwyczaiły nas do publicznego wywnętrzania się „wszystkich o wszystkim”. Ludzie dookoła chwalą się co zjedli, gdzie byli i co robili. Jeśli ty nie czujesz wewnętrznej potrzeby dzielenia się swoimi sprawami ze wszystkimi to ok. Masz do tego prawo.

Jeśli ktoś uporczywie chce wiedzieć co ci dolega albo „co się stało” odmów grzecznie, że zwyczajnie nie masz ochoty o tym rozmawiać, lub, że to są Twoje prywatne sprawy, którymi nie masz ochoty się dzielić.

7. Już tak nie myślę

Zdarza Ci się usłyszeć: przecież mówiłaś, że jedziesz z nami! No właśnie: dzwonię, żeby powiedzieć, że zmieniłam zdanie. Masz takie prawo. A może zaczepiają Cię, że przecież całe życie lubiłaś tego człowieka. Do teraz. Już go nie lubisz. Gdzie jest napisane, że nie możesz zmienić zdania?

Co z tego, że głosowałaś na Tą partię! Już Ci się nie podoba jej program i jej działania – chcesz wybrać kogoś innego. Ta szkoła nie spełnia już Twoich oczekiwań – chcesz wybrać inną. Wiesz jakie są konsekwencje takiej zmiany, jesteś tego świadoma. Jednak to Twoje życie i Twoja decyzja.

8. Pomóż mi

Dla niektórych z nas to jedno z najtrudniejszych zdań. Nauczyłyśmy się jako kobiety być samowystarczalne, choć tam w środku siedzi czasem mała dziewczynka o wielkich oczach, która potrzebuje pomocy.

Czasem potrzebujesz wsparcia w błahej sprawie ale są momenty kiedy ta pomoc jest Ci niezbędne. Pamiętaj, że proszenie o pomoc to nie wstyd. Zawsze znajdą się dobrzy ludzie dookoła, którzy chętnie wyciągną pomocną dłoń. Wystarczy poprosić.

Jeśli nie masz odwagi poprosić osobiście napisz wiadomość do bliskich a jeśli ich nie ma napisz anonimową wiadomość na spotted. Ktoś zawsze się znajdzie do pomocy. Sprawdź.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się także spodobać