Pisarka, mama i czarodziejka dziecięcej wyobraźni. Anna Dobosz tworzy światy pełne magii, przyjaźni i emocji. Łączy pisanie z macierzyństwem, pokazując, że marzenia potrafią wracać jak bumerang, jeśli tylko damy im szansę. W swoich opowieściach uczy dzieci wiary w siebie, odwagi i radości z odkrywania świata.
👉 Wywiad prowadziła Renata Dasek – Redaktorka Naczelna portalu „Energia Kobiety” oraz właścicielka 🟣 agencji kreatywnej e-commerce VORMA.
Źródło inspiracji i początki pisania
Co zainspirowało Panią do stworzenia świata „Ami opowiada” i bohaterki Ami? Skąd wziął się pomysł na tę serię?
📚 Anna: „Kiedy mam otwarte oczy, widzę zbyt dużo zła, nieszczęść i szarości, więc gdy je zamykam, chcę widzieć kolorowy świat pełen magii. Chcę, żeby osoba, która sięgnie po moją książkę, przeżyła razem z bohaterką fascynujące przygody, otworzyła swoją wyobraźnię na cuda i dziwy, a kiedy skończy czytać – poczuła się szczęśliwsza i napełniona pozytywnymi emocjami. Świat „Ami opowiada” ma być właśnie taki – z gadającym kotem, dziwacznym elfem, latającymi miotłami i czarownicami. Kiedy tworzyłam te historie, patrzyłam na moją córkę Amelkę (wtedy dużo młodszą) i chciałam, żeby mogła takiego świata doświadczyć.”
„Kiedy mam otwarte oczy, widzę zbyt dużo zła, nieszczęść i szarości, więc gdy je zamykam, chcę widzieć kolorowy świat pełen magii.(…) Moim marzeniem było stworzyć takie książki, które sprawią, że dzieciaki zakochają się w czytaniu.”
Kiedy zaczęła się Pani przygoda z pisaniem – czy to była czysta intuicja, dziecięce marzenia, czy może coś więcej?
📚 Anna: „Już w podstawówce kupowałam sobie zeszyty (to jeszcze nie był czas laptopów)
i zapisywałam je różnymi historiami. Wszystkie ilustrowałam i opracowywałam. Potem rzuciłam swoje marzenia w kąt. Zaczęło się dorosłe życie: praca w banku, małżeństwo, dziecko, awans. W życiu jest jednak tak, że marzenia wracają jak bumerangi – czasem cichutko, a czasem całkiem głośno upominają się o siebie. W końcu zdobyłam się na odwagę
i zaczęłam pisać. Ile stresu, trudu i niepewności mnie to kosztowało, wiem tylko ja.„
Łączenie życia rodzinnego i twórczości

Jako mama i youtuberka prowadząca rodzinny kanał, jak udaje się Pani łączyć codzienne życie
z twórczą pracą?
📚 Anna: „Pracy twórczej mam całkiem sporo i czasem jest naprawdę ciężko, szczególnie że na pokładzie mam nastolatkę i czterolatka. Na szczęście ta praca pozwala mi na większą elastyczność niż standardowe zajęcie, ale z drugiej strony jest bardziej wymagająca i stresująca.”
Czy pomysły na książki często rodzą się spontanicznie w rodzinnej atmosferze?”
📚 Anna: „Raczej nie. Co prawda, córka jest moją pierwszą recenzentką, ale swoje książki tworzę sama. Najlepsze pomysły wpadają mi do głowy podczas gotowania :)”
Proces twórczy

Jak wygląda Pani dzień twórczy – czy ma Pani rytuały pisarskie, ulubione miejsce lub porę dnia?
📚 Anna: „Staram się pisać rano, kiedy dom opustoszeje (dzieciaki są w szkole, przedszkolu). Zawsze mam przy sobie kubek z kawą i słuchawki z muzyką na uszach. Tak lepiej się skupiam.”
Jak tworzą się bohaterowie – czy Ami jest inspirowana jakimiś realnymi dziećmi, czy raczej powstała w wyobraźni?
📚 Anna: „Moje dzieci są moją inspiracją:) Pisząc o Ami – widziałam moją córkę. Wyobrażałam sobie, że to ona przeżywa wszystkie te przygody. Kiedy pisałam książkę dla najmłodszych „Kubuś poznaje świat. Moc przyjaźni”, widziałam mojego synka Kubusia. Zastanawiałam się, co on mógłby szalonego przeżyć, co dla niego byłoby najważniejsze.”
Tematyka i przekaz

Co jest dla Pani najważniejsze w relacji dziecko –książka – czy chodzi o emocje, wyobraźnię, naukę… czy może wszystkie te elementy razem?
📚 Anna: „Wszystko razem. Kiedy pisałam serię o Ami – chciałam, żeby ona poruszała ważne kwestie dla tych starszych dzieci – próby dopasowania się do innych, lojalności, przyjaźni, uczciwości. Chciałam też, żeby książka pobudzała wyobraźnię, pokazywała, że świat jest pełen magii, ale także żeby czytelnik przeżywał te same emocje, co główna bohaterka.
Z kolei książka dla najmłodszych „Kubuś poznaje świat” uczy w dużo prostszy sposób, dostosowany do wieku. I choć każde opowiadanie jest nieco szalone (wszak najlepszym
przyjacielem Kubusia jest krokodyl Zenek plus cała banda szalonych zwierzaków), to jednak zawsze kończę je mądrym wnioskiem, o którym rodzic może później porozmawiać ze swoją pociechą.”
Edukacja i predyspozycje
Czy wykształcenie związane z historią wpływają na Pani pisanie dla dzieci?
📚 Anna: „Historia od zawsze mnie fascynowała i marzyłam, żeby dodać ją do moich książek, ale dopiero powieść, którą piszę teraz (skierowaną już do starszych czytelników) będzie miała całkiem sporo jej elementów. Cześć akcji będzie toczyła się na Wawelu za czasów Jagiellonów. Czy mi się uda? Zobaczymy :)”
Publikacja i odbiór
Gdzie można kupić Pani książki?
📚 Anna: „Są dostępne praktycznie we wszystkich księgarniach internetowych. Serdecznie zapraszam do zakupu.”
Gdzie można Panią spotkać jako autorkę (spotkania autorskie)?

📚 Anna: „Zdecydowanie mam za mało czasu na ich organizacje, choć je uwielbiam.
Warto śledzić moje media społecznościowe @annadobosz_autorka – tam pojawiają się najświeższe informacje.”
Plany na przyszłość
Czy możemy spodziewać się kolejnych tomów serii „Ami opowiada”? A może nowych tematów
i gatunków?
📚 Anna: „Przygotowuje coś nowego Powieść z elementami fantastyki plus wątek historyczny. Tym razem coś dla starszego odbiorcy.”
Osobiste refleksje
Co dla Pani znaczy „zakochać się w książkach” – nie tylko jako zwykły slogan, ale jako życiowa misja?
📚 Anna: „Kocham książki i marzę, żeby tą miłością zarażać innych:) Uważam, że są odskocznią od czasem nudnego i pełnego obowiązków życia, inspirują do zmian, uczą, bawią, poprawiają humor. Dlatego też piszę. Chciałabym, żeby ktoś, kto przeczyta moją książkę, pomyślał: „Chce następną!””
Jaki jeden moment w Pani twórczej karierze wspomina Pani z największą dumą lub wzruszeniem?

📚 Anna: „Jeśli muszę wybrać ten jeden moment, to będzie to wydanie mojej pierwszej powieści „Ami opowiada. W poszukiwaniu Magicznego Drzewa”. Stres, strach (czy książka się spodoba? Czy ktoś zechce ją przeczytać?), a potem ogromne wzruszenie, kiedy zaczęły spływać pierwsze opinie. To wtedy uwierzyłam, że warto pisać.”
Jaką rolę odgrywa dla Pani kobiecość w twórczości i macierzyństwie? Czy odnajduje Pani w tym wyjątkową siłę?
📚 Anna: „Dla mnie kobiecość to mieszanka siły, wytrwałości, odwagi i wrażliwości. To wiara, że mogę dzięki swoim działaniom zmienić świat dzieci – zarówno moich,
jak i moich czytelników – na lepszy, ciekawszy, i piękniejszy. Chciałabym dać każdemu dziecku, niczym dobra wróżka, odrobinę magii.”
Czy w swoich książkach przełamuje Pani stereotypy i wzorce społeczne dla dziewczynek
i chłopców? Na przykład – czy dziewczynka może być bohaterką-rycerką, a chłopiec opiekować się innymi?
📚 Anna: „Bohaterką serii „Ami opowiada” jest dziewczyna- odważna, dzielna i wrażliwa. Ratuje swoich przyjaciół, czasem wpada w kłopoty, pokonuje przeszkody. I tak widzę dziewczynki. W niczym nie ustępują chłopcom, a wręcz mogą ich inspirować.
Z kolei w książce „Kubuś poznaje świat” mamy chłopca- mądrego, lojalnego
i pomocnego przyjaciela. Uważam, że każde dziecko, zarówno chłopiec, jak
i dziewczynka, ma w sobie potencjał, żeby być tym, kim chce i o kim marzy.”
Jakie bajki były dla Pani inspiracją lub jakie bajki najmilej wspomina Pani z własnego dzieciństwa?
📚 Anna: „Kiedy byłam małą dziewczyną, uwielbiałam bajki o księżniczkach: Śnieżkę, Kopciuszka, Śpiącą królewnę. Jak każda dziewczynka marzyłam, że pewnego dnia przybędzie książę na białym koniu i będziemy żyć długo i szczęśliwie. Dziś wiem, że żeby być szczęśliwym, trzeba po prostu wziąć los w swoje ręce i realizować własne marzenia, a książę to co najwyżej miły dodatek 🙂 Dlatego też staram się, żeby moje bohaterki – zarówno ta obecna, jak i ta, o której właśnie piszę – tworzyły własną, ciekawą historię, walczyły o siebie, były odważne i ciekawe świata.”
„Jak każda dziewczynka marzyłam, że pewnego dnia przybędzie książę na białym koniu i będziemy żyć długo i szczęśliwie. Dziś wiem, że żeby być szczęśliwym, trzeba po prostu wziąć los w swoje ręce i realizować własne marzenia, a książę to co najwyżej miły dodatek.”
Po tej rozmowie trudno nie uwierzyć, że magia naprawdę istnieje – wystarczy otworzyć serce, marzyć i działać. Dziękujemy Ci Aniu za ciepło, inspirację i przypomnienie, że dziecięca wyobraźnia nigdy nie powinna dorastać. 💛
Zachęcamy do śledzenia literackich przygód Ani na jej mediach społecznościowych @annadobosz_autorka! 🌼🌷